O mnie

O mnie

Zamiłowanie do muzyki mam “od urodzenia”… odkąd pamiętam lubię piękne melodie – zwłaszcza jak okraszone są dobrym i energetycznym aranżem. Pierwsze kroki z muzyką to pierwszy instrument – cymbałki 🙂 Może to groteskowo brzmi ale wtedy odkryłem że dźwięki można łączyć (w tercje) i to brzmi lepiej niż pojedynczy głos… Potem przyszedł czas na szkołę muzyczną… i jakoś poszło dalej. Moje życie zawsze obracało się wokół muzyki – w szkole wszystkie akademie “moje” – grałem na klawiszach, wiele czasu spędzałem też w domu kultury – tam grałem na basie, klarnecie i klawiszach… W końcu przyszedł czas na wojsko (kiedyś było obowiązkowe) – miałem przyjemność służyć w Orkiestrze Reprezentacyjnej Wojska Polskiego w Warszawie dzięki czemu miałem okazję grać na najbardziej prestiżowych imprezach w Polsce, występowałem również w wielu krajach w europie oraz w Stanach Zjednoczonych.

Podkłady i aranże muzyczne

Tą dziedziną interesowałem się odkąd dorwałem pierwszy komputer który… nawet nie był mój – miałem wtedy 17 lat. Po zakończeniu służby wojskowej kupiłem sobie pierwszy komputer na którym zacząłem “bawić” się w producenta muzycznego. Był to początek lat 2000 – czegoś takiego jak podkłady muzyczne nie było nigdzie dla tego zleceń miałem wiele. Wtedy też nabywałem doświadczenia które wykorzystuję do dziś. Staram się żeby moje brzmienie było charakterystyczne – inne od standardowych podkładów i aranżacji – ma być ciekawie, czasem “z pazurkiem” a zarazem pięknie i melodyjnie. Główną tematyką były podkłady muzyczne dla scholi, grup wokalnych i solistów. Spod mojej ręki wyszły podkłady dla scholi “Perełki Niepokalanej” z Łapanowa, scholi “Boże Nutki” z Witanowic (m.in. “Ty prowadzisz nas”), scholi “Podaruj Radość” z Pcimia, współpracowałem z wieloma grupami wokalnymi i solistami którym wykonałem muzykę. Większość podkładów które wykonałem znajduje się na nagraniach które też sam zrealizowałem – to kolejna pasja którą mam do dziś.

Praca zawodowa – odkąd pamiętam zawsze kręciłem się wokół muzyki… a gdzie indziej mogłem realizować swoje pasje jak nie w domu kultury. Mogę powiedzieć że całe młode życie “mieszkałem” w domu kultury. Teraz tam pracuję. Zajmuję się oczywiście muzyką, zwłaszcza chórami i zespołami muzycznymi. “Wychowałem” wiele zespołów, pracowałem w wieloma młodymi artystami którzy odnosili większe lub mniejsze sukcesy. Niewątpliwie jednym z większych osiągnięć była współpraca z Andrzejem Zielińskim – liderem zespołu “Skaldowie” – dzięki czemu razem z grupą wokalną “Cud i Przyjaciele” której jestem dyrygentem miałem okazję wystąpić u boku “Skaldów”, Marka Piekarczyka, Anny Szałapak.


Koncert jubileuszowy – “Od wschodu do zachodu słońca – 50 lat Skaldów” Gdów, 09.08.2015